Recenzja: „Väki. Lato skowronków” | Elina Rouhiainen

Elina Rouhiainen to fińska mistrzyni powieści Young Adults. Mimo młodego wieku 32 lat jest autorką już dwóch serii książek fantastycznych – pierwsza to tetralogia o wilkołakach, a druga to trylogia „Väki”, której pierwsza część pt. „Väki. Lato skowronków” (fiń. „Väki 1: muistojenlukija”) miała właśnie premierę w Polsce. Książka została wydana nakładem wydawnictwa Zielona Sowa, w przekładzie Sebastiana Musielaka. To właśnie za tę powieść Rouhiainen została uhonorowana w Finlandii dwoma ważnymi nagrodami literackimi – Topelius oraz Kuvastaja – dzięki którym zyskała rozgłos również w innych krajach.

Na wstępie warto wytłumaczyć, co oznacza słowo „väki” z tytułu książki. Jest to wszak słowo fińskie i celowo nie zostało przetłumaczone na język polski. Dlaczego? Więcej dowiecie się z lektury książki, możemy jednak zdradzić, że samo słowo dawniej oznaczało „siłę, moc”, ale też np. „ducha leśnego” (fiń. „metsän väki”), czyli odnosiło się do pewnych fantastycznych, paranormalnych zjawisk czy postaci. I właśnie do tego magicznego znaczenia odwołuje się Elina Rouhiainen w książce. Główna bohaterka Kiuru, której imię po fińsku oznacza „skowronka”, posiada supermoc – potrafi czytać ludzkie wspomnienia. Latem poznaje grupę młodych ludzi, składającą się po części z nielegalnych imigrantów z Rumunii, którzy tak jak ona posiadają supermoce. Kiuru wraz ze swoim przyjacielem Samuelem i nowymi znajomymi zawiązują coraz bliższą relację, spędzając wspólnie czas, ale przede wszystkim próbując znaleźć przyczyny swoich nadnaturalnych zdolności. Natrafiają na tajną organizację, której nazwa to…Väki. 

Trylogia „Väki” zaliczana jest do gatunku urban fantasy, czyli powieści fantasy rozgrywającej się w realiach wielkomiejskich – pierwsza część cyklu dzieje się w Helsinkach, kolejne dwie w innych częściach Europy. Książka łączy elementy fantasy, kryminału, powieści obyczajowej, okraszonej motywami noir – mrokiem i niepokojem. Autorka zadbała także o adekwatny młodzieżowy język, który znakomicie oddał tłumacz w przekładzie na polski. Nie lada wyzwaniem musiał być dla tłumacza przekład wymyślonych przez autorkę nazw, które określają osoby posiadające specyficzne moce. W polskiej wersji pojawiły się na przykład czudźma, pamięga czy myśluk. Uwadze czytelnika nie umknie na pewno również kilka innych interesujących i zabawnych smaczków językowych.

Obok ciekawej i wciągającej fabuły, opisującej losy młodych bohaterów, uwagę zwraca też tematyka społeczna książki. W powieści Rouhiainen, jak w typowej powieści dla nastolatków, przedstawionych jest wiele emocji i doświadczeń, z którymi przychodzi się zmagać młodym ludziom – pierwsze miłości, pocałunki, zakochania, zbliżenia, nawiązywanie nowych przyjaźni. Ale ”Lato skowronków” dotyka także tematów bardzo aktualnych w dzisiejszym świecie – bezdomności, nielegalnej imigracji, rasizmu, dyskryminowanych mniejszości etnicznych i seksualnych, czy wykluczenia. Kiuru jest pół-Cyganką po matce, która całkowicie odcięła się od rodziny, chcąc uniknąć stygmatyzacji w społeczeństwie. Cyganami z pochodzenia i zarazem nielegalnymi imigrantami z Rumunii jest też dwójka braci, Nelu i Dai. Ciekawy jest fakt, że w polskim tłumaczeniu pojawia się tylko forma „Cygan”, ani razu „Rom”. Oba terminy mają tylu zwolenników co przeciwników, termin „Cygan” pojawia się w kulturze w kontekstach pozytywnych i negatywnych i tak samo występuje w książce. Czy tłumacz prawidłowo postąpił? Czy powinien użyć określenia „Rom”? 

Bollywood, kolejna z nowych przyjaciół Kiuru, to osoba niebinarna, do której wszyscy zwracają się, stosując naprzemiennie formy męskie i żeńskie. W tym miejscu warto zaznaczyć, że w języku fińskim końcówki męskie i żeńskie w ogóle nie występują, zaimki nie zdradzą nam płci osoby, a nawet rzeczowniki nie mają rodzaju gramatycznego. W polskim natomiast takie formy występują wszędzie i od razu przypisują płeć postaci czy rodzaj gramatyczny przedmiotowi. Tłumacz świetnie sobie z tym poradził, używając zgodnie z wolą autorki i postaci naprzemiennie form żeńskich i męskich w wypowiedziach Bollywood, czy dotyczących jej/jego wypowiedziach innych bohaterów. Temat to tym bardziej aktualny zwłaszcza w Polsce, gdzie środowisko LGBTIQ wciąż walczy o swoje prawa, a o osobach niebinarnych mówi się niewiele. W dyskursie publicznym pojawiły się głównie za sprawą Margot z kolektywu Stop Bzdurom, natomiast w literaturze mainstreamowej raczej nie występują. Z tego względu właśnie jest to pozycja niezwykle cenna. 

Wiele aspektów powieści „Väki. Lato skowronków” Eliny Rouhiainen sprawia, że warto po nią sięgnąć. Zarówno nastoletni czytelnik jak i ten trochę starszy znajdzie w niej coś ciekawego – czy to aktualną tematykę społeczną, czy też trzymającą w napięciu historię z elementami fantasy. Pierwsza część trylogii doskonale wprowadza w wykreowany przez autorkę świat i na pewno zachęci do sięgnięcia po dwie kolejne książki. Pozostaje nam mieć nadzieję, że wydawnictwo Zielona Sowa zdecyduje się na wydanie całej serii.  


Autor: Elina Rouhiainen
Tytuł pełen: ,,Väki. Lato skowronków”
Tytuł oryginalny: ,,Väki 1: Muistojenlukija”
Przekład: Sebastian Musielak
Polski wydawca: Wydawnictwo Zielona Sowa
Rok wydania: 2020

Autor artykułu: Adam Sandach

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s